Edukacja – czas naboru do szkół to rozkwit reklam kredytów edukacyjnych w Indiach

Miliard ludzi!
Prawie 40% to analfabeci.
Jak taką rzeszę wyedukować, objąć obowiązkiem szkolnym, szczególnie, że znacząca część żyje na skraju ubóstwa; bez środków do życia, bez adresu, nie mówiąc już o książkach dla dzieci?
Jak przekonać biedaków, że edukacja ich dzieci i przyszłe wykształcenie są ważniejsze niż dzisiejsze żebranie na ulicy, żeby zdobyć pieniądze na obiad?

Chłopiec w drodze do szkoły. Port Blair. Foto: D. Jaworska
Chłopiec w drodze do szkoły. Port Blair. Foto: D. Jaworska

Indie starają się dotrzeć z edukacją do jak największej liczby ludzi.
Wszędzie – ogromna liczba szkół.
Wieczorowe kursy, którymi władze starają się objąć dzieci z ubogich rodzin (gdy te zarobią już na obiad dla rodziny).
Szkoły językowe, kursy zawodowe – to zwykły krajobraz Indii.
Wystarczy wejść w małą uliczkę w dowolnym mieście, a na co drugim domu znajduje się szyld „English school”.

Dziewczynki wracające ze szkoły w Pondicherry. Foto: D. Jaworska
Dziewczynki wracające ze szkoły w Pondicherry. Foto: D. Jaworska

Co  rano, ze wszystkich stron dzieci schodzą się do szkoły; idą na piechodę, jeżdżą school busami, małe grupki dowożone są rikszami. Dzieci wyprawiane są do szkoły w schludnych, czystych strojach.
Chłopcy w starannie wyprasowanych mundurkach. Dziewczynki w sari, w kolorach szkoły. Uczniowie w Indiach każdego dnia wyglądają odświętnie.

Rodzice, opowiadając o szkole syna czy córki , mówią o niej z szacunkiem, jak o ważnej instytucji.
Wszyscy w Indiach wiedzą, że szkoła jest ważna.

Dziś Indie stają się potęgą rekrutacyjną dla firm z całego świata.
Jeszcze bardzo tania siła robocza, a już miliony dobrze wyksztalconych ludzi.

Reklamy w telewizji i prasie to w dużej części reklamy szkół, uczelni, kredytów czy programów inwestycyjnych zapewniających środki na edukację dzieci.
– Chcesz poprawić swoje życie? Ucz się!
– Chcesz zapewnić dostatek dziecku? Przyjdź do naszej szkoły!
– Zainwestuj w wyksztalcenie dzieci!”

Nastolatki na dziedzińcu szkoły w Bangalore. Foto: D. Jaworska
Nastolatki na dziedzińcu szkoły w Bangalore. Foto: D. Jaworska

Banki oferują kredyty dla każdego, na każde potrzeby i każdą kieszeń; na roczny kurs zawodowy, szkolę średnią i pełne studia.
Na czesne płacone w szkole oraz stypendia na utrzymanie dzieci wyjeżdżające na naukę z miasta, a nawet kraju.

W Indiach rodzice masowo biorą kredyty na edukację. To  inwestycja w wykształcenie  i  przyszłe, dostatnie życie.

W tym kraju  brak wykształcenia to brak widoków na przyszłość. W efekcie może to oznaczać skajną biedę i życie na ulicy. Dosłownie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s