Schodami w górę, schodami w dół – opowieść o Dżiniźmie

Dżinizm to system filozoficzny i religijny, który powstał w VI w p.n.e. Jest jedną z najstarszych żywych religii. Naucza o przyjaźni ze wszystkimi stworzeniami żywymi, zakłada, że duszę ma nie tylko człowiek, zwierzęta i rośliny. Pewien rodzaj duszy posiadają także ogień, woda i powietrze i minerały.

3200 schodów do świątyni dżinijskiej w Palitana, Indie• Foto: D. Jaworska
3200 schodów do świątyni dżinijskiej w Palitana, Indie • Foto: D. Jaworska

Pieć przykazań dżinijskich – Anuvratas
Dziniści przestrzegają pięciu zasad.
Ashimsa – nie krzywdź innych stworzeń. To podstawowa zasada, która ma wpływ na pozostałe. Dżiniści są wegetarianami i nie spożywają nie tylko mięsa, ale także produktów, w których żyją mikroorganizmy jak alkohol czy drożdże. Religia zabrania wyznawcom wykonywania zawodów, które naruszałyby prawa wiary i nakazywałyby zabijać czy krzywdzić istoty żywe. Mnisi w sekcie Śwetambarów noszą przepaskę na usta, która chroni nawet przed przypadkowym połknięciem owadów.

Satys – nie kłam czyli nie krzywdź innych mówieniem nieprawdy.
Asteya– nie kradnij czyli nie bierz tego, co nie zostało dane.
Brahmacharyja – nie cudżołóż. Mnisi żyją w celibacie, świeckim wyznawcom zabrania się swobody seksualnej.
Aparigrapha – powstrzymaj się od posiadania. Osoby świeckie powinny ograniczyć posiadanie dóbr materialnych. Mnisi z sekty Digambarów nie posiadają nawet szat.

Wyznawcy Dżinizmu
W VI w p.n.e żył Dżina (Zwycięzca) zwany Mahavira. Był jednym z 24 Dżinów spisujących i głoszących nauki dżinizmu, który podczas swojego życia nie tylko osiągnął wszechwiedzę, ale także cel życia każdego Dżinisty – wyzwolił się z kręgu urodzin i śmierci osiągając mokszę (nirwanę).

Za jego życia liczba zwolenników dżinizmu wzrosła do 50 tysięcy. Dziś liczy około 7 milionów wyznawców.
Początkowo Dżiniści żyli w dolinie Gangesu, z czasem zaczęli migrować do Rajastanu oraz stanu Gujarat (gdzie dziś, w miejscowości Palitana znajduje się miejsce kultu Dżinistów), ale także poza Indie.
Obecnie ponad 100 tysięcy wyznawców żyje poza Indiami w Południowo-Wschodniej Azji, Australii, Afryce, U.S.A., a także w Europie, przede wszystkim w Wielkiej Brytanii.

Shatrunjaya Temple, w drodze do dżinijskiej świątyni w Palitana, stan Gurajat, Indie•Foto: D. Jaworska
Shatrunjaya Temple, w drodze do dżinijskiej świątyni w Palitana, stan Gurajat, Indie•Foto: D. Jaworska

2700 schodów w górę, 3200 schodów w dół
Wyruszamy do świątyni dżinijskiej Shatrunjaya z wioski Adpur i dzięki temu, że jesteśmy nieco wyżej, mamy do przejścia tylko 2700 stopni.

Do świątymi prowadzą schody. Świeccny wierni pokonują je w skarpetach lub bawełnianych kapciach, mnisi – boso.
Świeccy pielgrzymi wchodzą na wzgóże raz, uczestniczą w obrządku w świątyni i wracają, Mnisi, których nie sposób przeoczyć bo wyróżniają się swoimi białymi, trzyczęściowymi szatami – pokonują drogę w górę i w dół przynajmniej trzy razy. Do tego pomimo palącego słońca wbiegają drobnym truchtem, unikając przystawania i picia wody po drodze.

Minęliśmy już połowę drogi, ale świątynia widoczna na szczycie góry, nadal jest bardzo daleko.
-„Jeszcze tylko tysiac stopni”- mniszka w białych szatach zwolniła i uśmiecha się do nas. -„Nie przystawajcie, dojdziecie!”

Droga wcale nie jest łatwa. Schody po tej stronie góry są dość strome, żar leje sie z nieba, powietrze stoi w miejscu. Ledwie od czasu do czasu, gdy podchodziny do stacji z wodą możemy chwilę odpocząć w cieniu drzew.

Widzimy, że mniszka czeka na nas.
-„Idźcie i myślcie o tym, że jesteście szczęściarzami. Jesteście przecież w najlepszym miejscu na ziemi. Docieńcie to”.

Nie wiem czy dokładnie w tym momencie, gdy leje się z nas pot i strasznie bolą nogi potrafimy to docenić. Ze zdziwieniem patrzymy na mnichów, który kolejny raz nas mijają. Zdążyli już zbiec i teraz ponownie wbiegają na górę.

-„Ale mają kondycję!” – nie mogę wyjść z podziwu – „I pewnie wzmacnia ich wiara”
– „Tak, wiara i endorfiny”- potwierdza Piotrek.

Nie wszyscy pielgrzymi zmierzający do świątyni dżinijskiej w Palitana przemierzają schody boso i w skwarze. Niektórzy za 1000 rupii korzystają z lektyk.•Foto: D. Jaworska
Nie wszyscy pielgrzymi zmierzający do świątyni dżinijskiej w Palitana przemierzają schody boso i w skwarze. Niektórzy za 1000 rupii korzystają z lektyk.•Foto: D. Jaworska

Część pielgrzymów ułatwia sobie drogę wynajmując tragarzy. Są wnoszeni na górę, na lektykach. Dwóch lub czterech tragarzy (w zależności od rodzaju lektyki i wagi wnoszonego) przenosi wiernych zarówno w górę, jak i na dół.

Wnoszeni są zarówno staruszkowie – co zrozumiałe, ale także zamożni pielgrzymi w młodszym wieku.
Co ciekawe, najżarliwiej modlące się osoby jakie spotykałampo drodze, to właśnie ci, wnoszeni na lektykach.

Shatrunjaya Temple, świątynia dżinijska w Palitana, stan Gurajat, Indie•Foto: D. Jaworska
Shatrunjaya Temple, świątynia dżinijska w Palitana, stan Gurajat, Indie•Foto: D. Jaworska

Shatrunjaya Temple
– „Jesteście jak my Dżinistami?” A mówicie po Hindusku?” – przystanęliśmy na placu przed świątynią i obserwujemy wiernych gdy podeszła do na trójka dzieci w odświętnych strojach.
Dzieci około 10-12 lat, które przyszły do świątyni z rodzicami. Bardzo się nudzą w czasie, gdy rodzice modlą się w środku.
Zostały na dziedzińcu z zadaniem usypania z piasku sfastyki – symbolu, który nam, Polakom kojarzy się jednoznacznie i tylko negatywnie, a w rzeczywistości jest symbolem szczęścia.

-„Chodźcie, chodźcie” – macha do nas znajoma mniszka i zaprasza do wejścia do środka świątyni – „Zobaczcie nasze obrzędy”.

Gdy wchodzimy, jeszcze kilka osób zachęca nas do zajrzenia głębiej, ktoś ustępuje nam miejsca.
W środku, tłum ludzi. Każdy podchodzi jak najbliżej posągu Andesthvar Dada, jednego z bóstw dżanijskich. Ludzie podchodzą z płatkami kwiatów, zapalonymi świeczkami. Niektórzy modlą sie używając lusterka i kołatki czy młynka i kręcą młynkiem zerkając na drogę przed sobą przez lusterko. Śpiewy, zapach świec i kadzideł. Modlitwy.

Szacunek i tolerancja
Jak zawsze, gdy znajdujemy się w podobnych miejscach, przestajemy robić zdjęcia. Z szacunku dla modlących się, dla zachowania intymności takich chwil.
Jak zawsze więc ze świątyni zostają nam wspomnienia, nigdy zdjęcia.

Dżiniści poza wiarą w Jiva – że każde stworzenie ma dusze, i Karma – że każda dusza równe prawo do dążenia do wyzwolenia, poza wiarą w Loca – wiarą, że wszechświat jest bezkresny i nieskończony, wierzą w Anekantavada czyli nie-jednostronność.

Według tej zasady, żaden pojedyńczy opis zagadnienia nie zawiera całej prawdy. Przedmiot rozważań, miejsce oraz warunki obserwacji (tu: upał i schody) wpływają na punkt widzenia. Dżiniści uważają, że rozważania powinno się prowadzić zawsze z różnych punktów widzenia. Dzięki temu potrafią być tolerancyjni dla wszelkich wiar i wyznań.

A ja zachęcam do zbierania własnych obserwacji i wybrania się w to szczególne miejsce na świecie, centrum Dżinizmu, do Palikany w stanie Gujarat w Indiach.

Dzinizm czyli po pierwsze nie krzy Palitana, Indie. Foto: D. Jaworska
Dzinizm czyli po pierwsze nie krzywdż. Palitana, Indie. Foto: D. Jaworska
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s