Serce Sri Lanki – górskie Kandy, Lwia Skała i Złota Świątynia

Chcąc zwiedzać Sri Lankę warto wybrać się do jednej z dawnych stolic wyspy – Kandy.

To nie tylko miejsce w którym warto zobaczyć Ząb Buddy, czy kompleks świątyń, Łazienki Królewskie leżące w ogrodzie nad jeziorem czy Fontannę Słonia.

Można usłyszeć opinie, że to najpiękniejsze miasto na Sri Lance.

To prawda. Kandy, jest uroczo położonym, górskiem miasteczkiem. Wygląda jak górski kurort. Ani nadmiernie tłoczny, ani nadmiernie głośny. Wystarczająco duży, żeby było co zobaczyć i co zjeść, a do tego ładnie osadzony na zboczach, z jeziorem w dolinie i niesamowicie zielony.

Bilet kupuje się u kierowcy
Dla nas Kandy stało się miejscem krótkiego odpoczynku i punktem wypadowym na północ, do Sigirija i Dambulla.
Raniutko jedziemy rikszą, droga prowadzi w dół zbocza, okalamy jezioro i po chwili jesteśmy na lokalnym dworcu autobusowym.

Posąg Buddy na skrzyżowaniu w górskim miasteczku Kandy. Srodkowa Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Posąg Buddy na skrzyżowaniu w górskim miasteczku Kandy. Srodkowa Sri Lanka•Foto: D. Jaworska

To jedno z tych miejsc, w którym nie ma kasy, nie ma informacji, bilety kupuje się u kierowcy, a każdy i tak wie co, kiedy i w jakim kierunku odjeżdża.
Ludzie pokazują nam do którego autobusu wsiąść, w środku większość miejsc zajęta więc ktoś się przesiada żeby zrobić dla nas dwa miejsca obok siebie. Ruszamy.

Przed nami 95 kilomentów i prawie 4 godziny jazdy.

Autobus z Kandy do Sigirija, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Autobus z Kandy do Sigirija, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska

Jazdy przez wsie i miasteczka, z radiem grającym z głośnika tak dużego, że ustawiony na półce na bagaże, nad głowami podróżnych, zajmuje miejsce kilku pakunków.

Sri Lanka świadoma
Przycichło radio, ale cały czas słyszę głos wzmacniany przez mikrofon.
Dopiero gdy oderwałam wzrok od mijanych krajobrazów i przyzwyczaiłam go do mroku panującego w zatłoczonym autobusie zobaczyłam agitatora, wolontariusza organizacji społecznej działającej na rzecz ochrony lasów i wzmocnienia świadomości ekologicznej na Sri Lance.

Ulotka ruchu ekologicznego na Sri Lance rozdawana w autobusie.•Foto:D. Jaworska
Ulotka ruchu ekologicznego na Sri Lance rozdawana w autobusie.•Foto:D. Jaworska

Wolontariusz wykrzykiwał liczby i hasła (o tym, że to liczby i hasła dowiadywałam się od stojącego koło mnie podróżnego, który tłumaczył mi to, co sam usłyszał). Na koniec agitator przeszedł przez autobus rozdając ulotki, dał chwilę na zapoznanie się z nimi i wracając zbierał datki.
A zbierał na: ochronę lasów na Sri Lance, sadzenie nowych lasów i tworzenie plantacji drzew, ekononiczne eksploatowanie bogactw naturalnych, recykling śmieci, edukację ekologiczną dzieci i lobbing ma temat wprowadzenia regulacji prawnych dla powyższych działań.
Jestem za – dołożyłam się do wzmocnienia działań ekologicznych na Sri Lance. Przecież sama z piękna Sri Lanki właśnie korzystam i chciałabym to zrobić za parę lat jeszcze raz zastając ten kraj w dobrej kondycji.

Sigirija (Lwia Skała)- świadectwo strachu i rządzy władzy
Kassapa, młodszy, w dodatku nieślubny syn króla Dhatusena władającego Cejlonem w 2-giej połowie V wieku, nie bez powodu obawiał się, że ominie go sukcesja po ojcu.
Dlatego z zimną krwią zabił króla, poddał represjom starszego brata Moggallana i samozwańczo ogłosił się królem.
Nie spał jednak spokojnie. Miał wrogów w sprzymierzeńcach króla, lud Cejlonu także nie był mu przychylny i wreszcie zagrażał mu żyjący brat i jego wierni słudzy, którzy poprzysięgli zemstę.
Żeby zabezpieczyć się przed zemstą brata, Kassapa wybudował pałac na szczycie płaskowyżu, w Sigirija, w samym sercu Cejlonu.

Pałac, z którego widok ciągnie się po horyzont z każdej strony (płaskowyż stoi samotnie w rozległej dolinie) otoczony był dodatkowo fosą wypełnioną wodą.

Uczennice na wycieczce szkolnej na płaskowyżu Sigirija. Z góry roztacza się piękny widok na okolicę.•Foto:D. Jaworska
Uczennice na wycieczce szkolnej na płaskowyżu Sigirija. Z góry roztacza się piękny widok na okolicę.•Foto:D. Jaworska

Z twierdzą mogącą pomieścić oddziały wojska, spichleżami na żywność, potężnymi zbiornikami wody samozwańczy król mógł przeżyć w twierdzy kilkumiesięczne oblężenie.
Poza pałacem, na płaskowyżu wybudowano ogrody, baseny. Kassapa urządził się na niedostępnej Lwiej Skale wygodnie i bezpiecznie.

Tymczasem Moggallan, prawowity następca tronu, znalazłszy schronienie w Indiach, zbierał wojska i sprzymierzeńców, żeby zaatakować Lwią Skałę i odebrać bratu władzę.
Udało się to po 18 latach. Kassapa przegrał walkę i odebrał sobie życie na polu bitwy.

Dziś na szczyt prowadzi kilkaset stopni. Można na nim zobaczyć ruiny dawnego, niedostępnego pałacu – świadectwo lęku przed spawiedliwością i malowidła naścienne przedstawiające damy dworu – ukazujące próbę pędzenia zwykłego dworskiego życia, w niezwykłym, wyniesionym ponad dolinę miejscu.

Dambulla – wdzięczność i szczodrość.
Legenda głosi, że świątynia jest darem dziękczynnym króla Valagama Bahu, który rządził na tych terenach w I w p.n.e.

Budda w Damballa, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Budda w Damballa, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska

Król, wygnany ze swego pałacu, schronił się w grocie. Gdy odzyskał tron – wrócił do groty, która dawała mu schronienie i stworzył w niej Zlotą Świątynię, fundując pierwsze statuetki Buddy.

Świątynia w Dambulla, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Świątynia w Dambulla, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska

Dziś w wykutych w skale grotach – kompleksie świątyń, można oglądać 150 kamiennych statuetek, od małych posążków medytującego Buddy, po piętnastometrowy monument Buddy przedstawionego w pozycji leżącej.

Dambulla Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Dambulla Sri Lanka•Foto: D. Jaworska

Wracamy wieczorem. Powrót jest dłuższy niż droga w tamtą stronę. Na ponad godzinę grzęźniemy w korku z powodu obchodów święta pełni księżyca (Full Moon Poya). Święto Pełni Księżyca jest dniem wolnym od pracy.
-„To Wy tak świętujecie co miesiąc?” – pytam kogoś z pasażerów.
-” No, my tu na Sri Lance mamy dużo świąt” – uśmiecha się. „Już same pełnie księżyca dają nam 12 dni wolnych od pracy w roku”.

Rzeczywiście, sprawdziłam. W sumie na Sri Lance w ciągu roku są 24 dni ustawowo wolne od pracy.
Dla porównania, w Połsce (i średnio w Unii Europejskiej) mamy ok 14 dni wolnych rocznie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s