HA LONG BAY – I DUPA BLADA!

Zatoka Ha Long dostała tytuł jednego z siedmiu Nowych Cudów Świata (właśnie wtedy kiedy Mazury – Cud Natury nie dostały).
Tworzy najbardziej spektakularny krajobraz w Wietnamie.

Po zatoce rozsianych jest ok. 2 tysięcy skalistych wysp i wysepek, z których większość to wapienne słupy, wyłaniające się wysoko ponad powierzchnię wody.
W skałach można znaleźć jaskinie i groty, zbocza wysp porasta soczysto-zielony las tropikalny.

Asia_Cruise_Junk_in_Halong_bay
Asia_Cruise_Junk_in_Halong_bay

Przygotowaliśmy się świetnie:
– zamieszkaliśmy na wyspie Tuan Chau (jednej z tysięcy wysp zatoki), w zatopionym w zieleni, wyrastającym na wzgórzu Hidden Charm Hotel, z pięknym widokiem na zatokę.
– podjechaliśmy do miasta, do portu i wykupiliśmy wycieczkę, wpłacajac zaliczkę (naszym zwyczajem nie w sieciowym biurze, tylko dając zarobić lokalnym przewoźnikom).
– nastawiliśmy budzik na 6 rano żeby zdążyć dotrzeć z wyspy do portu.

Hidden Charm Hotel na wyspie Tuan Chau. wietnam. Foto: D. Jaworska
Hidden Charm Hotel na wyspie Tuan Chau. wietnam. Foto: D. Jaworska

I rano – dupa blada!
Widok za oknem ktoś zaslonił. Wyglądamy, a tu nie ma widoków, które były jeszcze wczoraj.

Po krótkiej sprzeczce uzgadniamy, że  nigdzie nie jedziemy.
I tak nic nie widać.
Nawet jak dopłyniemy blisko do skał, to niewiele zobaczymy. Oglądanie zatoki Ha Long ma sens tylko, gdy widzi się skały przestrzennie.

Zmieniamy więc plany – będziemy eksplorować wyspę. Tutaj przeczytaj o tym co odkryliśmy na wyspie.

Po południu, gdy pojechaliśmy do miasta na obiad, nagle ktoś szarpnął Piotrka za rękaw.

To chłopiec, ktory poprzedniego dnia sprzedał nam wycieczkę.
Dopytywał dlaczego nie dotraliśmy rano do portu. Proponował wieczorny rejs, albo jutrzejszy.
-“Nic nie widać? Nieprawda. Na morzu jest świetna widoczność” – próbował przekonać nas nie choć od rana widoczność jeszcze się pogorszyła i teraz nawet stojac naprzeciwko siebie, ledwo się widzimy.

Przestał nalegać dopiero, gdy zaproponowaliśmy następujacy układ: on zatrzymuje zaliczkę – my nigdzie nie płyniemy.
– “Ok?”
– “Ok” – zgodził się i puścił Piotrka rękaw.

W ten oto sposób byliśmy w Ha Long Bay i nie zobaczyliśmy głównej atrakcji zatoki..

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s