Las deszczowy Sinharaja, Sri Lanka

Długość wycieczek po lesie deszczowym Singharaja liczona jest wodospadami, do których można dotrzeć w określonym czasie. Dojście do pierwszego wodospadu i droga powrotna to spacer na około 2-3 godziny. Atrakcją pierwszego wodospadu jest kąpiel w rzece. -„Woda jest naprawdę zimna, wątpię, że wejdziecie”- kręcił głową przewodnik, który nigdy nie był nad Białką w Tatrach więc kompletnie nie wiedział co to znaczy zimna woda. Woda w tej rzece na pewno nie była zimna.

Drugi wodospad to wycieczka 5-7 godzinna. Z przystankiem przy wodospadzie i bezpładnym pedikiurem dla chętnych.
Wystarczy usiąść na kamieniu i włożyć nogi do wody, a już podpływają dziesiątki rybek skubiące naskórek na stopach.
Niektóre wcale nie takie małe, są trochę za duże żeby włożyć nogi do wody bez obawy.

Agama zielona, Sinharaja Rarainforest, Sri Lanka •Foto: D. Jaworska
Agama zielona, Sinharaja Rarainforest, Sri Lanka •Foto: D. Jaworska

Trzeci i czwarty wodospad to już wyprawa z nocowaniem w dżungli.
-„Mieliśmy turystów z Włoch, którzy chcieli pójść do trzeciego wodospadu.”- opowiada nam Prasad, organizujący trekingi przez dżunglę. -„Szło z nimi dwóch przewodników, żeby było bezpieczniej i żeby łatwiej można było się zabrać z zapasem wody i prowiantem.

Przed wejściem do dżungli przewodnik naciera nam skarpety i buty roztworem soli. Ma chronić przed pijawkami. Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Przed wejściem do dżungli przewodnik naciera nam skarpety i buty roztworem soli. Ma chronić przed pijawkami. Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska

Już nie spacer, jeszcze nie wyprawa
Wybieramy 6-ciogodzinny trekking.
Przed wejściem do lasu, przewodnik zabezpiecza nas przed pijawkami nacierając najpierw skarpety, a potem wierzch butów roztworem soli.
Nogawki spodni mamy włożyć w skarpety lub jeśli ktoś ma, ściągnąć troczki nogawek tak, żeby pomiędzy nogą a nogawką nie zostawiać wolnej przestrzeni, w którą coś mogłoby się wślizgnąć.

Singharja Rainforest. Sri Lanka
Singharja Rainforest. Sri Lanka

Koszulki, włosy stają się mokre niemal od razu po wejściu do lasu. Nie jestem pewna czy to efekt zmęczenia forsującym marszem w górę i w dół ścieżkami pełnymi wystających korzeni czy też upałem i ogromną wilgotnością jakie panują w lesie.
Nie ma czasu myśleć o zmęczeniu i pocie, tak dużo dzieje się dookoła.

Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D.Jaworska
Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D.Jaworska

Wypatrujemy ptaków na gałęziach drzew. To, gdzie ich szukać, przewodnik odgaduje wsłuchując się w dźwięki.
Skradamy się do jaszczurek siedzących na drzewach, uważnie podchodzimy do węży, omijamy sieci pająków i zwracamy uwagę żeby idąc po śliskiej ścieżce nie przytrzymać się kolczastego pnia czy łodygi.

Rozpoznajemy żeńskie i męskie osobniki agam, fotografujemy i obserwujemy jak zaniepokojone naszą bliskością, syczą i nadymają się chcąc pokazać swoją wielkość.

Wsłuchujemy się w odgłosy małp siedzących wysoko na wierzchołkach ogromnych drzew i dopiero gdy dobrze zlokalizujemy dźwięki mamy szansę dostrzeć najpierw cień, potem ruch, a na końcu dopiero samo zwierzę.
Nasza wycieczka pełna jest przystawania, wpatrywania się w liście, wsłuchiwania w dźwięki.
I byłoby co oglądać i czego nasłuchiwać także dużo dłużej.

Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska

Park Narodowy Singharaja
Singharaja Rainforest (od singha- lew, raja- król) ma 11 tysięcy hektarów powierzchni. Od 1988 roku jest wpisany na listę dziedzictwa UNESCO.
Jest ostatnim pierwotnym lasem deszczowym na Sril Lance i jednym z ostatnich na świecie.

Ślad po przyssaniu pijawki. Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska
Ślad po przyssaniu pijawki. Singharaja Rainforest, Sri Lanka•Foto: D. Jaworska

Chodzę po lesie i cieszy mnie, że jest jasno.
Że słysząc poruszenie w liściach, mogę spojrzeć w te liście i zobaczyć cień przemieszczającej się czarnej wiewiórki, a nie słyszeć dźwięk i w najlepszym razie zobaczyć oczy śledzące zza drzewa każdy mój ruch.

Las jest piękny, ale najlepsze w nim jest to, że to las za dnia.
Raczej wolałabym nie znaleźć się tu w środku nocy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s